Licznik odwiedzin od 1.01.2010

Dzisiaj101
Wczoraj101
Tygodniowo722
Miesięcznie2572
Wszystkie268708
Home O nas Fraucymer (część cywilna)
Fraucymer PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
poniedziałek, 11 sierpnia 2008 06:00

Projekt „Regiment Króla Jego Mości” nie przewidywał początkowo ani uczestnictwa w nim kobiet, ani tym bardziej - jakieś ich znaczącej roli.  Jednak zanim się Panowie Muszkieterzy obejrzeli, już mieli u swego boku zupełnie niezależny (albo prawie zupełnie niezależny) Fraucymer: „z niemiec. Frauenzimmer, znaczy poczet kobiet bądź na dworze królowej, bądź u innych pań możnych w kraju, gdzie nie brakło krewniaczek i sierot szlacheckich, którym pani domu dawała u siebie wychowanie i wyposażone wydawała za mąż. (…) Na dworze królowej polskiej fraucymer powinien był się składać z samych szlachcianek polskich i zostawać pod dozorem ochmistrzyni, która zwykle była żoną jednego z senatorów lub dygnitarzy a posiadała wyższe wykształcenie i świadomość obyczaju dworskiego. Fraucymer dzielił się na górny i dolny: górny stanowił grono panien wyższego rodu, przeznaczonych do towarzystwa i usług samej królowej; dolny składał się z panien szlacheckich, które zajmowały się robotami kobiecemi i tylko w wielkich uroczystościach w orszaku królowej występowały. Ponieważ królowe były zwykle cudzoziemki, więc pozwalano im mieć część fraucymeru pochodzenia cudzoziemskiego."1

Fraucymer składa się w tej chwili z dziesięciu dam. Podział na fraucymer dolny i górny zależy tylko i wyłącznie od naszego widzimisię. Kiedy mamy ochotę, zajmujemy się „pracami kobiecemi”: gotujemy, cerujemy wojsku mundury, przyszywamy guziki i bierzemy udział w obozowym życiu Regimentu. Innym razem zajmujemy się tym, czym zajmował się górny fraucymer: czyli strojami i strojeniem min.  Od czasu do czasu zajmujemy się wszystkim innym czyli: strzelaniem z łuku, jazdą konną, wychowywaniem dzieci, koronkarstwem, fotografią, produkcją sznureczków i tasiemek, sporządzaniem nalewek, kosztowaniem nalewek, tańcem dawnym i współczesnym oraz WSZYSTKIM INNYM.

 

SKŁAD FRAUCYMERU

Anika

Matka wszystkich matek czyli matka przełożona. Ma muszkietera co to czasem coś sobie łamie ale za to z jaką gracją.

 

Alis

Zastępczyni matki przełożonej. Ma ochronę w osobie samego Agenta 007. I kto jej podskoczy? Plotki mówia, że jak rzuci spojrzenie jakiemuś muszkieterowi to ten je jej z ręki. W każdej plotce jest jakaś nić prawdy i dlatego zawsze ktoś się znajdzie aby porabąć drewno do ogniska.

 

Grace

Czyli Pani porucznikowa. Pan porucznik zrobił jej maszynkę piekielną do ... dziergania tasiemek, a i szyje nieźle więc zawsze jest szansa że wojsko będzie wyglądało jak wojsko a nie obdartusy. Gdy z dala słychać słodziutkie ... Karolu ... już wiadomo, że będą kłopoty. Pan porucznik staje do raportu a my mamy .... wolne!

 

Roma

Nasza Atłasowa Księżniczka. Nawet kasza z jej garnka smakuje jak trufle. Nie zadzieraj z nią bo trafisz na tzw. czarna listę a z niej nie ma lewych wykreśleń. Jeśli zapomnisz gdzie byłeś z pewnością jesteś na jej zdjęciach. Jak na księżniczkę przystało ma rycerza na białym koniu więc zawsze oglądaj się za siebie i nie zgrywaj Szewczyka Dratewki - legendy o smoku są ... tylko legendami. Pamiętaj też, że Roma to imię a nie nazwa jakiegoś miasta na prowincji Włoch.

 

Ruda

Jak można się domyśleć włosy ma tak rude, że miedź przy niej błyszczy dosyć mizernie. Ma sporo ciekawych "walorów" więc nikt nie przechodzi obok niej obojętnie. Umie czytać w myślach gdyż układa koszulki Bokunowi tak aby na wierzchu była zawsze ta ulubiona. Co prawda on ma w tej kwestii zupełnie inne zdanie, ale grzecznie sięga po pierwszą z brzegu gdyż z kobietami z fraucymeru się nie dyskutuje.

 

Sylwia

Członek rodziny królików. Pracowita jak mrówka a i jak za sprawy obozowe się weźmie to ludzie dowiadują się ze zdziwieniem co to takiego można w bułkę napchać. Bez niej czulibyśmy się jak osierocone dzieci ... a tak zawsze w kotle pełno, wszystko ogarnięte na 5+ i słońce cieplutko świeci. Tak na marginesie ... nie cierpi ślimaków a w glebie robi.

 

Małgorzatka

Dla przyjaciół Placuszek. A sprawka to niejakiego Toudiego. Mówi zawsze po polsku a nie po polskiemu, a jak poprawia nasze błędy to zgrzytanie jej zębów po nocach w całej dzielnicy słychać. Nawet lakier na samochodach się łuszczy a podobno jest dosyć trwały. Nie ma na nią rady dlatego jak coś powie to często w pięty idzie. Inteligentna złośnica ... jak cały Fraucymer.

 

Foka

Inaczej Ula. Przy niej prawie zawsze jest dwóch muszkieterów w tym jeden z drewnianym rapierkiem i chwała jej za to, że nam się narybek spódnic czepia. Ten drugi służy w prawdziwym wojsku więc lekko nie ma ... oczywiście Foka bo to o niej mowa. Jak tu mając muszkietera w wojsku powiedzieć ... czas spać?

 

Asia

Asia w pewnych kręgach zwana Ibulową. To nic nie oznacza, no może poza tym że jest jednym z dwojga rodziny Ibuli ... no i fajnie śpiewa. Nasza dobra ciepła bratnia duszyczka i choć korzenie ma troszkę takie eeee .... wiedziemki to dobro zawsze zwycięża w jej ciepłym serduszku. Podobno jak zabiera się za organizację czegokolwiek to jak znajdzie ktoś jej tajemne zapiski to ... jest tam wszystko rozpisane co do setnej części sekundy! I co? Kto tu jest debeściak?

 

Dorotka

Niech nikt się nie da nabrać na słodki uśmiech i anielskie loczki, Dorotka to nasza fraucymerowa strzyga. A jeśli nie przerażają cię strzygi, pamiętaj, że to również prawnik. Kogo jak kogo ale prawnika boją się wszyscy!

 

P. S.: Pamiętajcie, że one wszystkie są równe ... no ... może poza matką wszystkich matek, ale przecież matka jest tylko jedna, tak więc kolejność jest zupełnie przypadkowa.

Zmieniony: sobota, 23 stycznia 2010 08:25