Home O nas Skład - muszkieter
Skład Wojska - muszkieterowie PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
poniedziałek, 11 sierpnia 2008 04:22

REGEST REGIMENTOWY

 

Korpus Oficerski

 

Pan Porucznik - Don Carlos

Dowódca i wredny oficer. Robi pobudki o godzinach których nie ma na zegarku, wydziera się tak, że słychać go w NRD, czepia się wszystkiego i wszystkich ale lubimy go właśnie za to, że wygląda jak Pancho Villa i prowadzi musztrę jak mało kto ..

 

Muzyk - Krystian zwany Łosiem

Wspaniały dudziarz dbający o nasze morale w trakcie boju, czasami jak zbierze dla nas większą kapelę, wtedy w NRD już nie słychać porucznika…

 

Podoficerowie – Gefrajtrzy

 

Spadi

Chodzą słuchy, że stopień podoficera wykupił za butelkę okowity, wykorzystując słabostki Pana Porucznika. Podobno ma tez wypal na twarzy związany z porachunkami wewnętrznymi, niejaki Ceslav próbował zamachu, na szczęście jak zwykle nieudanego. Ma tez taki duży samochód co to wjedzie tam gdzie diabeł i baby nie pośle. No i ma fajny namiot o tajemniczej nazwie ... królikarnia. (ja twierdze, że to Pałac Królikarnia - Spadi)

 

Kacper

W małym ... oj ... niskim ciele ... wielki duch! Miłośnik Foczek. Jak nie chcesz zarobić to lepiej nie podskakuj bo to muszkieter z solidna ... lufą. Ze żwiru strzela tak, że aż mu numer buta widać ... ale trafia i to jest podstawa wojska, podstawa regimentu. Nikt nie robi tak fajnego złomu jak On choć wielu próbowało. Drogi jak szlag ale warto. Więc... szukać, szukać w dziale o naszych wspaniałych rzemieślnikach.

 

Konrad

To materiał na oddzielną historie:)

 

Wojsko- Gemajni

 

Toudie

Nikt nie wie jaki ma stopień ... i lepiej nie wiedzieć. To jest nasz król Julian. Zawsze ubrany jak wypasiona foczka, groźny jak Agent 007, ciepły jak sweterek z drutu kolczastego. Lepiej nie wchodź mu w drogę bo jego cięty dowcip zawsze sprowadzi Cię do parteru. A i ma tak ciężki muszkiet, że nawet Pan Porucznik chce go czasem ot tak ponieść ...

 

Ceslav

Oj nasz Celsav choć z miasta Danzig to impreza bez niego jest raczej smutna. Tak, tak ... tak są sami dowcipni Polacy a miasto się teraz Gdańskiem zowie. Czesiu na imprezach ma dosłownie wszystko tzn.: łóżko na mega wypasie, sprzęt grający bez którego impreza jest raczej martwa, podstawowy zestaw muszkietera czyli przenośną gazową kuchenkę z siedemnastoma fajerkami, zestaw muzyczny ... bezwzględnie historyczny ... BonneyM, Bee Gees i reszta, samonapełniający się czteropak piwa i takie tam ... Imprezuj z Ceslavem a zabawisz się dobrze.

 

Woody

Nie mylić z Wookie. To nie ta bajka. Ten muszkieter jak zrobi lufę to z pewnością wypali, czasem coś ustrzeli a czasem komuś w mundurze i dziurkę zrobi. Malkontent jakich mało ale imprezy bez niego są jak regiment bez muszkietera. A i na rowerze potrafi pedałować gdy reszta maszeruje. Patrz regimentowi rzemieślnicy.

 

Ziółek

Ha, ha. Nasz Pan „Pułkownik” Ziółkowski. Szabelką zamiata tak, że Bochun na Ukrainę kierunki myli i do NRD ucieka. Jedyny prawdziwy "polski" kirasjer. Nie lubi dziwnych kształtów więc gustuje w ... trojkątach. Gustuje też w Aniczkach :) I choć czasem coś mu pęka on nie pęka :)

 

Trollu

To nie ten z Władcy pierścionka. Trollu walczy jak troll czyli niczego się nie boi, zawsze idzie w pierwszym szeregu i choć "papugą" jest to regiment bez niego jest jak papuga bez ... glosu. Czyli znaczy sie kolorowa ale jakby wybrakowana. Z Trollem warto stanąć muszkiet w muszkiet bo choć snapsack mu się czasem pali to jak wypali to biada temu co na linii strzału stoi ...

 

Christos

Nigdy nie dbałem o to, co oni mówią
Nigdy nie dbałem o to, w co grają
Nigdy nie dbałem o to, co robią
I nie dbałem o to co wiedzą
Bo wiem, że

Nazywam się Christos i mam białego konia co się Dar zowie.

 

Jaskier

Wali w bęben tak, że aż maszerować się chce. Niektórzy o nim mówią ... ostatni prawdziwy szlachcic Rzeczypospolitej. Chrapie tak, że duchy zamku Gniew o litość proszą. Ale gość z niego przedni bo z Danziga znaczy się z Gdańska.

 

Gareth

Weteran z miasta słynącego z najlepszego pure w calej Polszcze. Zawsze jak się pojawia na naszych imprezach wiadomo, że jest a nie był. Słychać go, widać a i jak strzeli z muszkietu to kaczki same na talerz spadają ... chrupiące z żurawinką i ... ziemniaczkiem.

 

Wojciech

Sercem i duszą zawsze z nami. Co tu pisać ... wiadomo ... jeden z nas. Miejsce w szeregu ma zawsze zarezerwowane.

 

Mikuta

Brat Garetha

 

Ithil

 

Łukasz

Syn Andrzeja posiadacz najzdobniejszej lufy

 

Mrówa

Chłop jak dąb. Jak przyłoży z piki to koń nie wie jaki ma numer podkowy. Taki fajny, uśmiechnięty duży pikinier ... znaczy się wszystko z nim OK.

 

Cichy

... i wszystko jasne.

 

Kruku

Kruku jest naszą pszczółką .. bynajmniej nie tą z bajki. Wciąż nie może się zdecydować z na którym kwiatku usiąść, ale co tam fajny z niego muszkieter więc zawsze jest dla niego miejsce w naszym szeregu. Może kiedyś .... na stałe.

 

Rekruci

 

Carlos

Za duży to on nie jest ale piką potrafi naobić zamieszania w bitwie. No i ma jeszcze trochę złomu przy tym na sobie.

Żunior

Serek w sweterek czy jaoś tam. To takie haslo i niektórzy wiedzą o kogo chodzi. Będzie z niego świetny muszkieter bo chce a to jest 99% sukcesu.

Alek

Alek przybył do nas z innej grupy i wkrótce przekonamy się o jego wartości muszkieterskiej. Nikt nie wątpi, że się sprawdzi bo kto na mecze do pubu chodzi musi mieć w sobie ducha walki.

Młody zwany Tomkiem

Cyrulik

 

Sawa

Krwawy romek z Wroclawia i jego anestezjaJ

Zmieniony: poniedziałek, 22 lutego 2010 20:49