| Majtki / Pantalony |
|
|
|
| Wpisany przez Alis |
| piątek, 08 stycznia 2010 11:23 |
|
“Za sztukę płótna szwabskiego, co na gacie, złp. 9” – odnotowano w rachunkach księcia Zasławskiego z 1636 r. Zapiski te odnoszą się do męskiej garderoby. Kobieca bielizna przez wieki była traktowana jako oznaka rozwiązłości. O kobiecym ciele od pasa do kolan nie wypadało wspominać, a tym bardziej szyć dla tej części specjalnego ubrania – czyli bielizny. Jednak mimo tego, już w starożytnym Rzymie okrywano intymne części ciała - miało to działać niczym erotyczny wabik. Ówczesne prostytutki nosiły tzw. subligaculum, czyli specjalną krótką przepaskę, przechodzącą między nogami i zakrywającą pośladki, wykonaną ze skóry i końskiego włosia. Niestety takie starożytne majtki nie działały uwodzicielsko na panów, dlatego rzymskie kurtyzany szybko z nich zrezygnowały.
W XVII wieku uważano, że pantalony mogą nosić jedynie stare lub chore kobiety bądź służące, które Jeszcze w XVIII wieku medycyna stanowczo przestrzegała przed zakładaniem majtek – okrzyknięto je jako niezdrowe i niehigieniczne. Ze względów zdrowotnych zalecano wietrzenie i naturalne osuszanie części ciała poniżej pasa. Według ówczesnych lekarzy majtki wstrzymywały dopływ powietrza, zatrzymywały wilgoć, a tym samym ich noszenie przyczyniało się do rozwoju różnych chorób, a nawet gnicia intymnych części kobiecego ciała. Przez kilka wieków majtki - pantalony, ciągle były uznawane za wyraz nieprzyzwoitości. Noszone tylko przez posługaczki, kurtyzany i tancerki kabaretowe zaczęły zdobywać popularność dopiero na początku XX wieku. Ten „strój na nogi”, jak mawiano, został doceniony późno, ale zasadnie. Skróceniu uległy stroje kobiece, tym samym zaszła potrzeba zakrywania tego, co pod spódnicą chowamy. I tak z nieprzyzwoitej części garderoby, zakazanej przez kościół, awansowały majtki do roli „obrońcy cnoty” i stały się synonimem przyzwoitości.
|
| Zmieniony: piątek, 15 stycznia 2010 19:35 |