Licznik odwiedzin od 1.01.2010

Dzisiaj101
Wczoraj101
Tygodniowo722
Miesięcznie2572
Wszystkie268708
Home Wyposażenie muszkieter
Muszkieter PDF Drukuj Email
Wpisany przez Armand   
niedziela, 13 grudnia 2009 20:33

"Płaszcz i szpada czy muszkiet i rapier? Sylwetka muszkietera, broń boczna, służba- między literacką wizją a historią".

"Po tych słowach D'Artagnan ruchem nadzwyczaj rycerskim wyciągnął swą szpadę z pochwy."

"Trzej muszkieterowie"

Aleksander
Dumas, tłum. Joanny Guze


Na hasło “muszkieter” pojawia się w naszej wyobraźni zawadiaka w błękitnej tunice, wspaniałym kapeluszu z piórami i w wysokich butach z ostrogami. Stacza mnóstwo brawurowych pojedynków na szpady, lub galopuje konno przez francuskie równiny, wypełniając rozkazy Króla lub sekretne misje, ścigany przez kreatury na usługach kardynała Richelieu. Taki oto wizerunek zawdzięczamy jak wiadomo “Trzem muszkieterom” znakomitego XIX wiecznego autora powieści przygodowych, Aleksandra Dumas'a. Oraz licznym – lepszym lub gorszym-filmowym adaptacjom książki. Sam obraz tych zmagań nie do końca jest fikcją, został w ogromnej części oparty na historii życia Charlesa de Batz- Castlemore, Gaskończyka urodzonego w majątku swej matki- posiadłości D'Artagnan, (obecnie wioska Lupiac w Gaskonii) porucznika “muszkieterów królewskich”, który zginął przy oblężeniu Maastricht w 1673.

Na ile jednak ta piękna wizja ma cokolwiek wspólnego z surową wojenną rzeczywistością XVII stulecia? Spróbujmy rozebrać ją na czynniki pierwsze. Kim był muszkieter i czy istotnie byl mistrzem szpady? Jaką broń nosił u boku, i jak wyglądała jego codzienna służba?

Pieszy muszkieter francuski - 1650 r.Jeśli przyjrzymy się sylwetce żołnierza z powieści, zobaczymy konnego szlachcica w wysokich butach z ostrogami, ubranego w kapelusz i rękawiczki o długich mankietach, często ozdobionych koronkami. Przy siodle ma parę pistoletów, u pasa elegancką białą broń boczną (Na razie nie określajmy, jak dokładnie należy ją nazwać..) Nieomylne atrybuty kawalerzysty, człowieka który nie tylko przemieszcza się konno ale jest przygotowany do walki w takich warunkach. Ale czegoś tutaj brakuje. Przecież słowo muszkieter zawiera rdzeń MUSZKIET. Jak wiemy [odsyłam do artykułu kol. Marka Piwońskiego] jest to ciężka, wielkokalibrowa broń palna stosowana w piechocie od końca XVI stulecia. Dłuższa i cięższa od swego poprzednika arkebuza, wymaga użycia podpórki- forkietu, który pozwoli nie tylko na uzyskanie w miarę celnego ognia z tej ciężkiej broni, ale umożliwi prowadzenie go na komendę, przez całą linię szyku. Pieszego szyku. Skąd zatem ten barwny jeździec, wirtuoz szpady?

Idąc za hasłem “muszkiet”, dowiadujemy się, że broni tej używali żołnierze piechoty oraz- nieco lżejszej wersji – żołnierze konnych formacji znanych jako dragonia. Przy czym, nie walczyli z siodła, a jedynie dojeżdżali na miejsce w którym formowali szyk pieszy, i prowadzili walkę ogniową jak ich piesi odpowiednicy. Koń dostarczał zachodniej dragonii tylko przewagi szybkości w marszu.

A co mówią o muszkieterach- pretorianach Królów Francji źródła z epoki?
“Konni gwardziści- muszkieterowie królewscy dosiadają koni tylko wówczas, gdy Król opuszcza swą siedzibę. Wtedy to jadą dwójkami, na czele wszystkich innych formacji gwardyjskich. Wszyscy oni noszą błękitne tuniki ze srebrnymi krzyżami. Ich kapitanem jest pan de Tréville, promowany na to stanowisko przez Króla z powodu swej wielkiej odwagi. Gwardia muszkieterska to 130 ludzi, otrzymują oni 4 sou dziennie”.

(“Estat de la France en 1648 – 1649” - F. Danjou. Archives. curieuses de l'histoire de France, 2e série, t. VI, p.432)
3._Dragon_muszkieter_pikinierzy-_ilustracja_z_traktatu_Wallhausena

Muszkieterską gwardię Ludwika XIII powołano w 1622 roku, rekrutowała się wyłącznie ze szlachty, i to takiej która miała już za sobą wojenne doświadczenie, lub służyła w innych formacjach tego typu. Żołnierze ci mogli odbywać służbę zarówno konno, jak pieszo. Formacja ta brała udział w bitwie pod Rocroi, oraz w oblężeniu Arras. Walczył tam m.in. słynny Cyrano de Bergerac, właśnie jako żołnierz gwardii muszkieterskiej. Jej żołnierze (m.in sam de Batz- Castelmore) często wykonywali “misje specjalne”, np. wywiadowcze. Pierwowzór D'Artagnana raz nawet przebrał się za kupca by szpiegować Hiszpanów, ale o mało nie zginął rozpoznany przez innego Francuza- księcia de Condé,, który przeszedł na stronę wroga. Za czasów kardynała Mazarin rozwiązano dawnych muszkieterów- mimo to pod dowództwem gaskońskiego oficera pełnili służbę przy Annie Austriaczce i Mazarinim w tzw. czasach regencji (małoletności Ludwika XIV). M.in. podczas buntu Frondy wywieźli cały dwór królewski oraz kardynała z Wersalu, w tajemnicy, pod osłoną nocy. Gwardia muszkieterska została powołana na nowo dopiero przez Ludwika XIV. Cieszyła się wówczas wielkim prestiżem- po 2-3 letniej służbie w “Mosquetaires du Roi” otrzymywało się od razu rangę porucznika w każdej innej formacji. Tyle historia.

4._Fragment_obrazu_Sebastiaena_VrancxaA więc muszkieterowie czy ...dragoni? Walczą w miarę potrzeby (i otrzymanych rozkazów) konno i na piechotę- odbywają zwiad bojowy, pilnują królewskich pokojów, eskortują osobę monarchy w podróży. Wydaje się, że ani jedno, ani drugie- raczej elitarna formacja konna , złożona z doświadczonych kawalerzystów, być może dozbrojona przez wyposażenie w dragońskie muszkiety. I zapewne stąd nazwa. Pedantyczny historyk wojskowości nazwałby ich być może raczej gwardią rajtarską niż muszkieterami. (Konkurencyjna gwardia kardynała Richelieu miała zresztą w swych szeregach poza jazdą także ok. 200 pieszych muszkieterów, którzy mieli jednak dużo niższy prestiż).

Kim zatem był typowy muszkieter tej epoki? Jaką bronią władał poza muszkietem? Na polach bitew zachodniej Europy decydującą rolę odgrywa wówczas nie rycerska jazda, lecz piechota i artyleria. W liczbie tej pierwszej właśnie formacje muszkieterskie oraz pikinierzy. Armie odbywają pojedynek ogniowy, po czym wielkie czworoboki piechoty ścierają się w morderczej walce na broń drzewcową- piki, na obrzeżach szyków czasem halabardy. Nie ma tu miejsca na wirtuozowskie popisy szermiercze, zespołowe wyszkolenie jest ważniejsze od fechtunku. Do którego zresztą rzadko prosty wojak- prawdziwy muszkieter, ma sposobność i przygotowanie.

Jakiej broni bocznej zatem używa? W interesującej nas epoce broń biała ma historię sięgającą średniowiecza- ale wykształca też nieznane wcześniej formy.

5._Rapier_niderlandzko-_szwedzki_i_szpada_waloska6._Rkoje_rapiera_niderlandzko_szwedzkiego-_widoczny_piercie_na_kciukMiecz - znana przez całe średniowiecze broń o prostej, obosiecznej klindze, służąca zarówno do pchnięć, jak i do cięcia. Składa się z ostrza, prostego jelca (poprzeczki chroniącej dłoń), oraz rękojeści- uchwytu i głowicy- kawałka wytoczonego żelaza, nadającego broni wyważenie. Dzięki temu nadaje się ona do akcji szermierczych. W XVI i XVII stuleciach mieczem nadal posługują się różne formacje, przede wszystkim ciężka jazda. Zwłaszcza jeśli chroni dłonie płytowymi rękawicami.

Rapier - (z hiszp. 'espada ropera' - “miecz do sukni”) broń której początki sięgają XV stulecia, wydrębniła się z miecza dzięki potrzebie noszenia broni nie wymagającej płytowych rękawic, do użytku na codzień- bez zbroi. System rozbudowanych prętów tworzy osłonę dłoni zastępującą rękawicę. Dzięki specyficznemu uchwytowi- palcom przełożonym przez jelec, (ricasso, pas d'ane) możliwe są dużo bardziej precyzyjne sztychy, dające przewagę w walce pieszej. Rapier był początkowo bronią ulubioną przez mieszczan, idealną do pieszych starć ulicznych we włoskich czy niemieckich miastach. Później przekonała się do niego także i szlachta. W XVI stuleciu z uniwersalnej broni sieczno- kolnej o często oprawionych na nowo starych, mieczowych klingach, przekształcił się w narzędzie dość finezyjnej szermierki z przewagą pchnięć nad cięciem. Powstały szkoły władania rapierem, spisywano je w traktaty- podręczniki, i zarazem prestiżowe wizytówki mistrzów szermierki. Tryumfowała szkoła włoska- konstruowano do niej broń o monstrualnie długich (110- 120cm.) i cienkich klingach. Jednocześnie w drugiej poł. XVI w. rozpleniła się plaga pojedynków. We Francji w latach 1588- 1608 miało zginąć  w nich ponad 10 tys. szlachciców. Stąd właśnie owe zakazy pojedynków- i scena pierwszego starcia z gwardzistami kardynała, próbującymi aresztować dumasowskich bohaterów za ...próbę złamania antypojedynkowych przepisów. Wszak król potrzebował szlachty na polach bitew, a nie wykrwawiającej się w bezsensownych sporach. I nie były to żarty, niektórzy- jak sławny awanturnik hrabia de Bouteville- trafiali za notoryczne pojedynki na szafot. Egzekucji Boutevilla przyglądał się sam Ludwik XIII.. Mimo to na ulicach miast zaroiło się od młodych awanturników, szukających lada okazji do zwady. Typ ten pięknie opisał Szekspir w osobie Tybalta, “rzeźnika guzików”, pełnego arogancji i brawury adepta nowomodnych systemów walki. Sam zresztą opisując sceny walki w swych sztukach, konsultował się z mieszkającym w Londynie mistrzem szkoły włoskiej. Doszło do tego, że szacowni mieszczanie w obawie przed uzbrojonymi w rapiery zuchwalcami, nie ruszali się z domu bez służby uzbrojonej w halabardy, a w końcu popularny stał się zakaz wjazdu w obręb murów miejskich ludzi o klingach rapierowych przekraczających określoną ustawowo długość. Zbyt długie miały być rekwirowane do wyjazdu lub ....obłamywane. Pod koniec XVI wieku w Hiszpanii wykształcił się tzw. rapier dzwonowy- o charakterystycznej miseczkowatej gardzie, bardzo ceniony przez fechmistrzów, a w swej ojczyźnie (oraz jej koloniach) popularny aż do poł. XVIII stulecia- mimo że reszta Europy już dawno porzuciła go dla szpady. W walce rapierem często uzbrajano lewą rękę tzw. lewakiem- rodzajem sztyletu, nadającego się do parowania ciosów i zabójczego w walce w zwarciu. Używano też niekiedy niewielkich tarcz- puklerzy- w krajach południowych wykonanych często z lekkich materiałów takich jak drzewo korkowe.
Rapier był bronią wymagającą już szermierczego przygotowania- ze względu na specyficzny uchwyt i taktykę. Trzeba było opanować krok szermierczy, wypad, nauczyć się precyzyjnego pchnięcia i wchodzenia w związanie z bronią adwersarza.Władali nim mieszanie z gildii szermierczych, szlachta, z pewnością zawodowi żołnierze, zwłaszcza oficerowie. Na wojnie jednak długi kolny rapier włoskiego typu byłby niewygodny, dlatego też zawodowcy wybierali wyspecjalizowane wojskowe odmiany tej broni.


7._Rkoje_rapiera-_schemat8._Uchwyt_rapiera_z_uyciem_ricasso 9._Od_lewej-_oprawa_rapierowa_rapier_niderlandzko_szwedzki_szpada10._Autor_z_rapierami-_od_lewej-_hiszpaskim_i_woskimSzpada - broń wykształcona początkowo z lekkiego (ok. 800 gram) rapiera ok. lat 40- tych XVII stulecia, nadająca się tylko do pchnięć i o zredukowanej gardzie. Francuzi  wykształcili system walki szpadą szybszy i bardziej zaawansowany od rapierowego. Bezpośrednio od niego wywodzi się dzisiejsza szermierka sportowa, choć wczesna szpada była cięższa i miała dużo sztywniejszą klingę. Czy używali jej muszkieterzy z gwardyjskich formacji? Na pewno tak- sławny i służący w muszkieterach gwardii Cyrano de Bergerac był uczniem jednego z wybitnych fechmistrzów szpady, twórców szkoły francuskiej- Jean Baptiste Perche du Coudray'a. Chociaż za czasów Ludwika XIII- ok. 1625 roku, gdy rozpoczyna się opowieść Dumas'a-  posługiwali się pewnie jeszcze rapierami. Tyle o konfrontacji mitu i historii.

Prostego rekruta uzbrajano w broń z cekhauzów- miejskich lub zamkowych arsenałów. Tak w ikonografii jak w zbiorach broń tego typu ma charakterystyczne cechy. Proste osłony dłoni, czasem jak miecze- jedynie sam jelec- dość szerokie, krótkie mieczowe klingi, i rękojeść bez ricassa. Niekiedy zaopatrywano je w paluch- pierścieniowy żelazny uchwyt na kciuk, dający mocniejsze cięcie i pewniejsze prowadzenie broni.Takie były tzw. szpady walońskie (wbrew nazwie- rodzaj krótkiego miecza) oraz tzw. rapiery niderlandzko- szwedzkie, używane przez piechotę i rajtarię szwedzką podczas wojny 30- letniej. Popularność tego typu broni wśród prostego żołnierza jest jasna- nie wymagała niedostępnego szermierczego wyszkolenia, była odporna, można było nią zadać cięcie z siodła, walczyć na piechotę lub ..przerąbywać się przez dżungle i zarośla Nowego Świata- czego nie raz musiała doświadczać piechota morska kolonialnych mocarstw. W tej kategorii występują często zachodnie odmiany szabel i tasaki – krótkie, solidne, idealne do walki na zatłoczonych pokładach czy w ścisku starć pieszych formacji.




**********************

I zapewne taka właśnie broń najczęściej wisiała u pasa muszkietera tamtej epoki. Nie nosił on też butów z ostrogami- na obrazach zazwyczaj ma na nogach trzewiki- na pole bitwy dociera na własnych nogach. Reszta ubioru i wyposażenia mogła zależeć od zamożności kombatanta, aktualnej mody oraz ...łupów. Taki więc dystans dzieli osmalonego prochowym dymem gemajna z pieszych formacji od “żołnierza do zadań specjalnych” z francuskich królewskich formacji gwardyjskich. Ale że mit wiecznie żywy, dla większości muszkieter na zawsze pozostanie jednym z wielkiej trójki, konnym galantem zbrojnym w szpadę, pistolety, pióra i ..koronki :)


Muszkieter w dawnej Polsce

W Polsce piechota zachodniego typu- lancknechci księcia pruskiego Albrechta- pojawiła się już za czasów Zygmunta Augusta, by wspierać siły polskie w walkach z Zakonem Krzyżackim w Inflantach. Składała się całkowicie z niemieckich najemników. Zaś formacje muszkieterskie- jako tzw. wojska autoramentu cudzoziemskiego, za rządów króla Władysława IV. Ich oficerowie byli cudzoziemcami - Niemcami, Holendrami, Francuzami, Szkotami, zaś żołnierze bywali już rekrutowani spośród ludności polskiej. Żołnierze cudzoziemskiego pochodzenia nie odbiegali zapewne wyglądem ani wyposażeniem od typowego muszkietera swej epoki. Jako zawodowcy broń boczną przywieźli ze sobą- dostosowaną do swych tradycji, umiejętności i upodobań. Musiały to być więc wojskowe rapiery, miecze jazdy, być może szkockie ich warianty – schiavony, (zachowało się ich kilka w polskich muzeach) i każda zachodnia broń piechoty. Szpady, szable jazdy (zwłaszcza polskie) raczej nie wchodziły w grę.

Piechota strzelcza w Polsce miała też swoje wschodnie i lokalne odmiany. Znanych już od czasów Stefana Batorego węgierskich hajduków, Kozaków siczowych, janczarów króla Sobieskiego oraz chłopską piechotę łanową lub wybraniecką. Od zachodniej formacje te różniły się ubiorem, oraz stosowaniem berdysza- rodzaju topora- zamiast forkietu, by podeprzeć muszkiet w trakcie oddawania strzału. Jako broni bocznej używali szabel- najczęściej tzw. węgierskich z szerokim, mieczowym jelcem, kozackich, tureckich. Wschodnie odmiany miały też muszkiety- np. janczarskie lub o zamkach bałkańskich, ale to temat już nie objęty moją opowieścią.

Artykuł mój nie ma charakteru dysertacji naukowej, to tekst popularyzatorski- i tak proszę go traktować, zwłaszcza o wyrozumiałość proszę kolegów bronioznawców jeśli się na niego natkną ;)

Łukasz “Armand” Charewicz


Bibliografia;

–   E. Razin “Historia sztuki wojennej” Wyd. MON 1958r.
–   J. Clements “Renaissance swordsmanship” Paladin Press 1997r.
–   A.V. Norman “ The Rapier And The Smallsword 1460- 1820” Ayer. Co. 1980r.
–   W. Hładkiewicz “D'Artagnan czyli prawdziwy żywot muszkietera” Z.P. Filip 2005r
–   Marek Plewczyński "Daj nam Boże sto lat wojny" Bellona 1997r.
–   Arturo Pérez-Reverte "Klub Dumas" wyd. Muza 2009

Ilustracje:

– Zdjęcia broni - ze zbiorów prywatnych; zawdzięczam uprzejmości Muzeum Narodowego w Krakowie.

Zmieniony: piątek, 08 stycznia 2010 18:36