Licznik odwiedzin od 1.01.2010

Dzisiaj101
Wczoraj101
Tygodniowo722
Miesięcznie2572
Wszystkie268708
Home Wyposażenie muszkieter - uzbrojenie Ładownice albo skąd prochu dobywano.
Ładownice albo skąd prochu dobywano. PDF Drukuj Email
środa, 16 grudnia 2009 21:49

W celu przyspieszenia oddawania strzału pojedynczego strzelca, a także sprawności salw całego oddziału, zastąpiono sypanie „na oko” z prochownic na rzecz ładunków z odmierzonymi wcześniej porcjami prochu. Spowodowało to pojawienie się różnych systemów przechowywania tych ładunków, oraz różne typy pojemników. Używano ładownic skrzynkowych, ładownic rajtarskich czy wreszcie bandolierów.

Bandolier z początkiem XVII wieku przyjął się na Zachodzie Europy do użycia przez piechotę, a tą drogą trafił do werbowanych w Polsce oddziałów autoramentu cudzoziemskiego. Składa się z pasa nośnego i pojemników na proch. Różna była szerokość pasa. W ikongrafii angielskiej występują bardzo wąskie – jednocalowe, zaś w niemieckiej 5 cm i szersze. Mogły być zapinane na klamry, przy czym umieszczana raczej na plecach, choć są wizerunki klamer na piersi. Częstsze są obrazy pasów jednolitych, bez możliwości dopasowywania długości.

Bandolier najczęściej był przewieszany przez ramię, a ładunki leżały na piersi, występował także model zapinanego w pasie, ze skórzanym nakryciem jak na rysunku poniżej:

 (Osprey, Soldiers of English Cywil War – Infantry)

Taki sposób wieszania był dość popularny na Wyspach Brytyjskich, w latach 20 XVII na kontynencie występujący sporadycznie.

 Pas bandoliery był często zaopatrzony w tzw. feltpad, czyli półokrągły kawał grubej (ok.3-5 mm)skóry, układający się na ramieniu. Opierając na nim muszkiet w czasie marszu ograniczano nacisk dając większy komfort muszkieterowi.

Do pasa przez wybite w skórze otwory były zawieszane pojemniki prochowe w liczbie od 9 do 14 sztuk w każdym dawka prochu idącego do lufy na jeden strzał. Nazywane były też pulwerami, pulwersakami. XIX – wieczna romantyczna tradycja, przypisała im nazwę „apostołów”, ze względu na często stosowaną ilość 12 pulwerów na pas, jednak nie jest ona historycznie poprawna.

Przyczepione były do skórzanego pasa przy pomocy rzemieni, ale także – może nawet przede wszystkim – skręconymi sznurkami, lub dratwą, nasączonymi woskiem obuwniczym (Pułkownik Haslang, awanturniczy dowódca zmarły 1620 sugerował: „good strong twisted strings, that can stand the rain"). Rzemienie łatwiej się rwą i mogą zapleśnieć, bądź zgnić w złych warunkach atmosferycznych.

Pojemniki mogły być zrobione z cyny bądź drewna. Drewno było zabejcowane woskiem i olejem, często także obciągnięte skórą dla lepszego zabezpieczenia przed wodą, oraz wytłumieniu hałasu grzechoczących o siebie pulwerów. Jak widać były one dwuczęściowe – dolna mieściła ładunek prochowy plus ew. papier przybitkowy (który przy okazji zapobiegał wysypywaniu się prochu). Górna część to zatyczka, którą po oddaniu strzału można zaznaczać puste pojemniki – nie wciskając ich z powrotem.

Pulwersaki były mocowane w różnych konfiguracjach do pasa. Gros ich znajdował się z przodu muszkietera. Z tyłu mogły się znajdować 1-3 zawieszone jak najniżej, do których relatywnie łatwo sięgnąć podczas ładowania przeciągając odrobinę pas. Ewentualnie połowa rozmieszczona symetrycznie (najrzadziej – wymagało to przełożenia pasa tył naprzód po wystrzelaniu frontowego zapasu). Nierzadko z tyłu ich nie było wcale, za to gęsto utkane z przodu (jednak łączyło się to z praktycznym kłopotem zaplątywania się sznurków). Aby pulwery lepiej się układały można połączyć małymi kółeczkami kolejne sznurki, tak aby prawy sznurek wyższego pulwera był spięty z lewym sznurkiem dolnego.

 Na pasie powinna się jeszcze znajdować:

oliwiarka        oraz                                     torebka na kule i ew. przybitki.a także przetykacz do zapału (łączony był też często z prochownicą i tam zostanie opisany szerzej) czy kółko do przeciągania zapasowych lontów.

 

Poza bandolierą występował także rodzaj skórzanej łaty zwanej Flaschenhangsel, używana jako ładownica rajtarska, bądź arkebuzerska. Jak wskazuje kilka rycin z epoki mogła się znaleźć na wyposażeniu piechurów w początku XVII wieku, posługujących się bronią mniejszą od muszkietu. Do łaty tej przytwierdzano osobno małą prochownicę podsypkową, osobno dużą ładunkową. Ponadto miała przegródki na akcesoria i ew. papierowe gotowe ładunki. Wieszało ją się przy pasie przy prawym boku.

Zmieniony: środa, 23 czerwca 2010 10:00